O locie w Himalaje marzyłem od dawna, długo szukałem szlaku trudnego fizycznie a zarazem niewymagającego specjalistycznego sprzętu, naturalnie z dala od tłumów turystów. Padło na „Tree Passes” (3 przełęcze) to chyba najwyższy i najbardziej wymagający trekking nie wspinaczkowy w Nepalu. Trasa ma ok 180km i brnie przez 3 wysokie przełęcze: Renjo La 5345m – Cho La 5420m – Kongma La 5535m szczyty Gokyo Ri 5357m Kala Pattar 5644m i do bazy Everest Base Camp 5364 + kilka wysokich wejść aklimatyzacyjnych. Wiedziałem, że to będzie wymagająca przygada ale nie myślałem, że aż tak, -4kg na wadze
. Konsekwentnie 3 osobową ekipą przez 20 dni przebrnęliśmy przez wszystkie punkty bez żadnych kompromisów. Swoją drogą mieliśmy dużo szczęścia do pogody, cały tydzień przed naszym przylotem lało bez przerwy i loty wewnętrzne były wstrzymane, ludzie przez tydzień koczowali pod lotniskiem czekając na lot do Lukli (miejsca wypadowego w góry). Przylecieliśmy do Nepalu i bach słońce zamówione na miesiąc
Zdrowie! tu też mieliśmy dużo szczęścia choć było wesoło. Jak wiadomo tam wysoko tlenu za wiele nie ma, jak się człowiek rusza to jest ok, gorzej z nocami…podczas snu oddychasz wolniej niż normalnie co w połączeniu z małą ilością tlenu powoduje, że się lekko podduszasz i czapka napier… i tu o w nocy trzeba wstać przy -5’C w lodge’y a to przysiady porobić a to brzuszki a to techniki oddechowe, a to się przejść siusiu do „kibla” gdzie tak wali zamarzniętą uryną że od smrodu wstrzymujesz oddech…i z ciemnym mroczkiem w oku ledwo wracasz na oparach do śpiworka i po tym próbujesz zasnąć, żeby po godzinie młoteczek znów Cię w tył głowy i tak co noc.
Ale to wszystko to jest jakiś pikuś bo Himalaje na tej trasie wynagradzają wszystkie niedogodności, miażdżą swoim ogromem, widoki są powalające, na wyciągnięcie ręki 4 8-tysięczniki Mount Everest 8850m, Lhotse 8516m, Makalu 8463m, Cho Oyu 8201m i niesamowita Ama Dablam.
Zatrzymujesz się patrzysz, oddychasz, odrywasz się od umysłu po prostu jesteś tu i teraz i czujesz kwintesencję wolności…
Gdzie nie spojrzysz to zbierasz szczękę z ziemi, te góry są gigantycznie przepiękne, Himalaje są po prostu Majestatyczne.
Wrzucam kilka zdjęć, które rzecz jasna nie oddają tego ogromu prezentowanego na żywo.


































































































































